HOME
25 listopada 2017   03:49 GMT    
 
 
   ENGLISH
   ESPAÑOL
   FRANÇAIS
   ARABIC
   DEUTSCH
   ITALIANO
   NEDERLANDS
   PORTUGUÊS
   SUOMI
   SVENSKA
   SWAHILI
   TÜRKÇE
Share/Bookmark Świat
Sprawiedliwy Handel rozwija się błyskawicznie, ale Afrykanie zostają z tyłu.
Hilaire Avril


Pracownicy Związku Spółdzielni Producentów Kawy Oromia z Etiopii sortują ziarenka kawy.
Fot:Ethiquable
Paryż, 24. sierpnia (IPS) - Sprawiedliwy handel, czyli fair trade – mimo, że stanowi malutką część światowego handlu – jest błyskawicznie rozwijającym się przedsięwzięciem, polegającym na importowaniu produktów żywnościowych z całego globu do krajów północnych. Rośnie jednak obawa, że najbiedniejsze kraje afrykańskie nie odniosą z tego korzyści.

Inicjatywa fair trade, która ma na celu zapewnienie odpowiednich cen i warunków pracy dla producentów z krajów rozwijających się, składa się na mniej niż 1% światowego handlu. Jednak według międzynarodowej organizacji certyfikacyjnej Fairtrade Labelling Organizations International (FLO International), zajmującej się promowaniem sprawiedliwego handlu, ten bardzo mały sektor zanotował 3,6 miliarda euro obrotu w 2009 roku. Tego samego roku, mimo globalnego kryzysu gospodarczego, w samej Francji zanotowano 10% wzrostu. Niestety, w biednych krajach Afryki ekspansja sprawiedliwego handlu przebiega znacznie wolniej.

"Fair trade nie skupia się dostatecznie na krajach rozwijających się, to oczywiste" - twierdzi Christophe Eberhart ze spółdzielni Ethiquable, która importuje artykuły spożywcze do Francji z krajów Trzeciego Świata.

Jedna z inicjatyw Ethiquable wspiera plantatorów wanilii z Comoros, wyspy leżącej na wschód od afrykańskiego wybrzeża. Spółdzielnia kupuje od nich wanilię w cenie 100 euro za kilogram, mimo, że cena rynkowa wynosi 25 euro.

Statystyki sprawiedliwego handlu nie określają wielkości produkcji ani na szczeblu regionalnym, ani nawet ogólnokrajowym, dlatego trudno ocenić do jakiego stopnia wpływa on na kraje najsłabiej rozwinięte. Co więcej – „łatwiej implementować fair trade w państwach takich jak Kostaryka, Tajlandia, czy Indie niż w krajach subsaharyjskich" - przekonuje Eberhart.

Sprawiedliwy handel staje się coraz bardziej popularny wśród konsumentów europejskich. We Francji, Platforma Fair Trade (Plate-Forme pour le Commerce Equitable) przeprowadziła sondaż konsumencki, według którego 95% ankietowanych osób słyszała o fair trade. Jednak najczęściej, sprawiedliwy handel odnosi sukcesy w krajach Azji i Ameryki Południowej, a nie w Afryce.

Raport FLO International z 2009 roku wskazuje na rosnącą liczbę nagród konsumenckich dla produktów fair trade. Na szacowanej liście 6 000 produktów znalazła się np. boliwijska wódka, pikantne chipsy bananowe z Ekwadoru i inne niszowe smakołyki. Żaden z nich nie pochodził z Afryki.

„Importerzy sprawiedliwego handlu, tacy jak my, współpracują głównie ze związkami i spółdzielniami producentów – tłumaczy Eberhard – wspierając powstawanie w ich strukturach narzędzi zarówno technicznych, jak i finansowych. Taka praktyka jest powszechna w Ameryce Łacińskiej już od jakiegoś czasu".

„W Peru spółdzielnia rolników produkująca dżemy dostała pomoc od lokalnych eksporterów w monitorowaniu jakości" – argumentuje. „Jednak w Mali, gdzie otworzyliśmy przedsiębiorstwo przetwórstwa ziarna fonio, mieliśmy spore problemy z uzyskaniem wsparcia miejscowych specjalistów od norm sanitarnych żywności".

Przed najbiedniejszymi krajami afrykańskimi stoi jednak trudniejsze wyzwanie. Aby korzyści ze sprawiedliwego handlu były udziałem jak największej liczby osób, odpowiedni poziom cen i wynagrodzenia musi być zagwarantowany nie tylko producentom, ale wszystkim na produkcyjnej linii, wliczając w to także tych, którzy pracują przy pakowaniu, transporcie i wysyłce.

„Nasza strategia fair trade opiera się na współpracy z organizacjami producentów i zapewnieniu im, że będą eksportować swoje towary. W Afryce widać jednak, że producenci opierają się na prywatnych eksporterach" – mówi Eberhard.

Rolnicy tracą w ten sposób zyski ze sprzedaży poza granicami państwa, które są przeważnie wyższe niż te z handlu krajowego. „To nie pomaga im w osiąganiu większej zdolności produkcyjnej i niezależności" – narzeka Eberhart. „Na przykład na Madagaskarze, niewielu producentów i spółdzielców zajmuje się bezpośrednio eksportem. Większość z nich polega na kilku głównych eksporterach i to oni czerpią prawdziwe zyski" – dodaje.

Jak we wszystkich sektorach handlu, wielkość ma znaczenie. Producenci, którzy korzystają z wyższych cen fair trade i ekspertyz mimo wszytko muszą negocjować stawki transportowe. Wielkie organizacje producentów mają większe szanse przy negocjacjach.

„Etiopskie spółdzielnie produkujące kawę radzą sobie świetnie, bo korzystają ze zwiększonej produkcji i lepszej ekspertyzy" – wymienia dalej Eberhart.

Organizacje FLO rozwinęły standardy, które nie dotyczą jedynie producentów, ale także handlowców. Jego organ certyfikujący, FLO-CERT, robi audyty i zatwierdza działalność jednych i drugich. Jednak ograniczone środki i struktura rynku uniemożliwiają sprawdzenie całego łańcucha, od pól uprawnych Afryki aż po sklepowe półki.

Mimo tego jednak, sprawiedliwy handel rozwija się znakomicie. Światowa Organizacja Sprawiedliwego Handlu liczy 600 członków w 70 krajach. Szacuje się, że półtora miliona pracowników i producentów bierze udział w inicjatywie fair trade w Azji, Ameryce Łacińskiej i Afryce.

„Naszą misją jest sprawić, aby sprawiedliwy handel stał się dźwignią rozwoju. Żeby tak się stało, musimy pomóc mniejszym rolnikom rozwinąć własną, lokalną produkcję artykułów żywnościowych, nie tylko w celu ułatwienia sprzedaży" – mówi Eberhard.

 
  MDGs in English
News in RSS
Newborn Deaths Expose India’s Low Health Budget
Technology Bolsters Cooperatives’ Chances of Success
RIO+20: The Two Faces of BRICS Development Aid
Learning from Argentina’s Formula to Improve Education
Finetuning the Fight Against AIDS in Cuba
More >>
  Trade and Poverty - English
News in RSS
XML error: The element 'html' is used but not declared in the DTD/Schema.